BYĆ ARTYSTĄ. BLASKI I CIENIE

By 8 kwietnia 2019 Kwiecień 11th, 2019 Blog Pana Li

Jestem artystą. Od kilku lat występuję na scenie pod pseudonimem Pan Li. Stworzyłem postać pijanego iluzjonisty, czyli tzw. iżulionisty, która została doceniona m.in. przez widzów TVN, TV4 i telewizji Polsat. W 2017 r. zdobyłem pierwszą nagrodę na ogólnopolskim przeglądzie komików One Man Show w Koszalinie.

Jako profesjonalny iluzjonista występowałem zarówno na eleganckich bankietach, imprezach firmowych, jak i na ulicy. Dzięki swoim umiejętnościom zarabiam dobre pieniądze, choć jako artysta doświadczyłem także problemów finansowych.

Dzisiaj piszę, z czym wiąże się wybór takiej drogi życiowej. Odwołując się do własnych doświaczeń, wymienię plusy i minusy związane z moim zawodem.

Trudno jest scharakteryzować profesję artysty. Mówi się, że w przypadku sztuki nie mamy do czynienia z zawodem, a z powołaniem. Jedno jest pewne – jakiego określenia by nie użyć, to zasłużyć na miano artysty trzeba ciężką pracą. Artyzm to kreatywność połączona z rzemiosłem, wymaga lat praktykowania, eksperymentowania oraz wielu wyrzeczeń.

Według ludzi bycie artystą to coś bardzo fajnego. W popkulturze twórczość artystyczna bywa utożsamiana głównie ze sławą, bogactwem i wspaniałą zabawą (niekoniecznie w kontekście iluzjonistów, ale aktorów i muzyków na pewno). Jednak przeciętny performer, rzeźbiarz, czy pisarz zwykle ledwo wiąże koniec z końcem. Tylko niewielka część artystów potrafi żyć ze swojej sztuki.

Jako artysta musisz brać pod uwagę ryzyko, że świat Cię nie doceni. Doskonałym przykładem jest poeta Cyprian Kamil Norwid czy malarz Vincent Van Gogh. Obaj za życia klepali biedę, a uznanie zdobyli dopiero po śmierci. A o ilu artystach nigdy nie usłyszałeś?

Jako artysta  doświadczysz nie tylko blasków, ale i cieni. Oto one:

Blaski

  1. Niezależność. Ty decydujesz kiedy i z kim chcesz pracować. Jesteś sterem, żeglarzem i okrętem. Nie masz szefa, a kiedy inni siedzą w biurze i przygotowują kolejny raport, Ty właśnie wstajesz z łóżka.Brak stałych godzin pracy. Możesz wypełniać obowiązki zawodowe przez pół dnia, a czasem przez jeden weekend w miesiącu, podczas gdy statystyczny człowiek poświęca tej aktywności 40 godzin tygodniowo. Od ilu osób słyszałeś zdanie “O nie, jutro poniedziałek”? Jako artysta uwielbiam poniedziałki, bo wtedy zazwyczaj mam czas, by wreszcie odpocząć 🙂
  2. Zrabiasz pieniądze, robiąc to, co kochasz. Popularny cytat głosi: “Wybierz pracę, którą kochasz, a nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w Twoim życiu”. Nie do końca zgadzam się ze słowami Konfucjusza. Choć iluzja jest moją pasją, to nauka magicznych trików to praco- i czasochłonne zajęcie, a występy sceniczne bywają męczące. Nic jednak nie daje mi większej satysfakcji i poczucia spełnienia.
  3. Brak rutyny. Jako artysta rozwijasz się na różnych płaszczyznach. Tworzysz, a jednocześnie jesteś swoim własnym marketingowcem, logistykiem i handlowcem. Człowiekiem orkiestrą, który jest specjalistą od wszystkiego i codziennie robi co innego. Tego brakowało mi na etacie, męczyła mnie monotonia pracy.
  4. Bierzesz udział w ciekawych projektach i inicjatywach. Jako iluzjonista kilkukrotnie byłem zapraszany do telewizji. Występowałem m.in. w Mam Talent, w programie Gwiazdy Kabaretu, udzieliłem wywiadu w Pytaniu na Śniadanie. Oprócz tego pojawiłem się gościnnie w teledysku innego artysty.
  5. Możesz zarobić większe pieniędze niż na etacie. Kilka lat temu, wypowiadając umowę o pracę, nie spodziewałem się, że dzięki iluzji będę zarabiał kilka, a czasem kilkanaście razy więcej.
  6. Poznajesz ciekawe osoby, których nie spotkałbyś pracując np. w korporacji. Masz szansę stanąć twarzą w twarz ze swoimi idolami i ludźmi którzy Cię inspirują. Dzięki temu, co robię poznałem m.in. członków kabaretu Paranienormalni. Ta znajomość zaowocowała zaproszeniem do wspólnego grania podczas trasy Paranienormalni Vip Tour 2019.
  7. Jeśli, tak jak ja, jesteś artystą scenicznym, to podróżujesz. Pomijając wszystko inne podróże są dla mnie wartością samą w sobie. Gdyby przyjąć, że świat jest książką, a podróż stroną, to jestem ciekawy każdego rozdziału. Gdy mam możliwość, łączę wyjazdy służbowe ze zwiedzaniem i odpoczynkiem. Dzięki temu odwiedziłem wiele interesujących miejsc, np. przy okazji występu w Polanicy Zdróju, objechałem dodatkowo Karpacz i Szpindlerowy Młyn. Jako, że mieszkam nad morzem, rzadko kiedy mam szansę oddychać górskim powietrzem.
  8. Możesz wykorzystać swoją sztukę i popularność do wspierania szczytnych celów. Pamiętaj: pomagając potrzebującym, zmieniasz świat na lepsze. Jako iluzjonista niejednokrotnie brałem udział w akcjach charytatywnych. Występowałem dla WOŚP, w domach opieki, a także czarowacłem dla niepełnosprawnej dziewczynki z Braniewa. To ogromna przyjemność, kiedy możesz wnieść trochę radości do czyjegoś życia.

Cienie

  1. Nie masz żadnej gwarancji, że osiągniesz sukces. Zależy on bowiem od wielu czynników, na które nie masz wpływu, np. zapotrzebowania na dany trend, sytuacji geopolitycznej kraju, odpowiednich znajomości, czy po prostu od odrobiny szczęścia.Od wielu osób słyszałem, że mój pokaz iluzji jest niezwykle zabawny. Gdybym jednak nie zgłosił się do przeglądu komików One Man Show w Koszalinie, nie występowałbym dziś w programie Gwiazdy Kabaretu, czy w Kabarecie na żywo.Mówiąc wprost, pomogłem szczęściu, pokazując swoje show w odpowiednim miejscu i czasie. A to zaowocowało współpracą z telewizją.
  2. Brak stałego wynagrodzenia i płynności finansowej. Wielu twórców pracuje jako freelancerzy. Samozatrudnienie może wiązać się z brakiem emerytury, zasiłku urlopowego, czy macierzyńskiego. Niektórzy uzupełniają swoje dochody, podejmując dodatkową pracę. To daje im bezpieczeństwo finansowe, a jednocześnie umożliwia realizację twórczej pasji.Pamiętaj: brak płynności finansowej to nie tylko efekt braku zleceń, to także kwestia nieterminowych wpływów za wykonane przez Ciebie dzieło. Dziś Ci się dobrze powodzi, a za pół roku będzie zupełnie inaczej. Nawet najlepiej zarabiający artysta nie może oczekiwać, że dobra passa będzie trwała wiecznie.Mam to szczęście, że jestem w stanie utrzymać się z tego, co kocham, czyli z pokazów iluzji. Choć pracy mi nie brakuje, to miewam problemy z płynnością finansową, bo ktoś spóźnia się z wypłatą pieniędzy za fakturę.
  3. Brak stałych, regularnych godzin pracy. Dłuższa nieobecność w domu może przełożyć się negatywnie na relacje rodzinne. Jako iluzjonista wykonuję pokazy w całej Polsce; w domach kultury, na deskach teatrów, czy w telewizji. Dostarczam rozrywki na eventach i imprezach firmowych. Moja praca to ciągłe podróże i życie na walizkach. Głównie w weekendy. A nawet jeśli występuję blisko domu, to moje show zazwyczaj zaczynam późnym popołudniem albo wieczorem.Z tego powodu omijają mnie spotkania z rodziną i przyjaciółmi. Kiedy oni mają wolny czas, ja pracuję i odwrotnie.Jest jeszcze jedna pułapka związana z życiem freelancera – musisz sam dyscyplinować się do pracy. Jeśli nie umiesz dobrze zarządzać wolnym czasem i jako artysta żyjesz wyłącznie od zlecenia do zlecenia, przestajesz się rozwijać. A niedługo potem wypadasz z gry.Poświęciłem w swoim życiu tysiące godzin na naukę iluzji. Znam wiele magicznych trików i umiem bawić ludzi na scenie. Mógłbym zatrzymać się na tym etapie i zarabiać w ten sposób pieniądze jeszcze przez wiele lat. Mimo to ciąglę uczę się nowych rzeczy. Mam w sobie ciekawość i pragnienie by być lepszym iluzjonistą. To każdego dnia mobilizuje mnie do pracy.
  4. Sukces ma wielu ojców, porażka jest sierotą – gdy osiągasz popularność masz wokół siebie mnóstwo serdecznych osób. Ale kto zostanie przy Tobie, gdy powinie Ci się noga? Rozważnie wybieraj ludzi, którymi się otaczasz. Dotyczy to zarówno zawodowych jak i prywatnych relacji.
  5. Ryzyko wypalenia zawodowego. Co, jeśli kiedyś stwierdzisz, że nie masz już nic więcej do przekazania jako artysta? Czy masz na siebie inny pomysł? Aktor Marek Konrad importuje i sprzedaje wina. Adam Nergal Darski, wokalista zespołu Behemot jest właścicielem klubu w Sopocie. Karol Golonka z Kabaretu Skeczów Męczących założył prywatne przedszkole. Swoją decyzję tak tłumaczy w wywiadzie dla serwisu Echo Dnia: “(…) to próba mądrego zainwestowania w przyszłość, przyjdzie na pewno kiedyś taki moment, że kariera przeminie, a z czegoś trzeba będzie żyć.”Ja w wolnym czasie uczę się edycji wideo. Efekty mojej pracy znajdziesz na stronie www.panli.pl w zakładce Oferta , gdzie umieściłem zmontowane przeze mnie filmy promocyjne. Kto wie, może tworzenie takich produkcji stanie się w przyszłości moim Planem B?
  6. Sława. Im bardziej jesteś znany, tym wyższa cena, jaką musisz zapłacić – szczególnie za prywatność i bezpieczeństwo. Znane są przypadki gwiazd prześladowanych przez stalkerów, czy paparazzi. Jeden z moich kolegów artystów był nękany przez psychofankę i nie wspomina dobrze tego doświadczenia.
  7. Ludzie Cię oceniają, zaakceptuj to. Nikt poza Tobą nie wie, ile wysiłku kosztowało Cię, by zostać artystą. Widz/odbiorca dostrzega tylko efekt końcowy i nie zastanawia się, ile pracy włożyłeś w to, by go osiągnąć.Dla własnego dobra przyjmij, że tych, którzy będą chcieli Cię skrytykować będzie więcej niż tych, którzy pochwalą.Na własnej skórze doświadczyłem tego zjawiska. Pamiętaj, że oceniane jest nie tylko to, co robisz, ale też to, kim jesteś. Jako artysta budzisz podziw, ale też zazdrość, a nawet bezinteresowną zawiść.Artystom przypisuje się określone cechy i wykroczenie poza tę wizję, może mieć dla nich negatywne skutki. Wystarczy drobiazg – jak pisał Gombrowicz “Łatwiej znienawidzieć kogoś za dłubanie w nosie, niż pokochać za stworzenie symfonii”.Tymczasem twórca, jak każdy inny człowiek, musi jeść, pić i spać. Opłaca rachunki, odbiera dziecko z przedszkola, robi zakupy. Ma problemy sercowe, choruje albo przeżywa żałobę po śmierci bliskiej osoby. Czasem się złości i przeklina, a czasem potrzebuje ciszy oraz samotności. Inaczej mówiąc, artysta ma prawo mieć słabszy dzień i gorszy humor. To jednak w oczach krytyków wcale go nie usprawiedliwia. Nie brakuje osób, które tylko czekają na okazję, by wylać na artystę wiadro pomyj (patrz: prasa brukowa).

Już widzisz, bycie artystą to profesja, która obfituje nie tylko w blaski, ale i w cienie. Czasami bywa naprawdę ciężko, mimo to nie zamieniłbym mojej pracy na żadną inną. Choć każdego dnia porzucam wygodę i bezpieczeństwo na rzecz sztuki, robię to z przekonaniem, że tylko w ten sposób odnajdę spełnienie, satysfakcję i szczęście. I muszę przyznać, że w moim przypadku to działa.

A Ty jak postrzegasz artystów? Może sam jesteś twórcą i wiesz, z czym wiąże się takie życie? Daj mi znać.

Pan & Pani Li

Panli 2016. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykonanie Owocni.pl